Owies jako opał awaryjny – czy to dobry pomysł?
Wykorzystywanie ziarna w charakterze opału nie jest nowym pomysłem. Z powodzeniem stosuje się je w krajach skandynawskich, Kanadzie i USA. Wykorzystuje się w tym celu owies, jęczmień, żyto czy też kukurydzę. Niemniej jednak spośród tych zbóż najlepiej sprawdza się owies. Czy zboże może być dobrą alternatywą dla pelletu i innych paliw?
Podziel się
Pellet jest jednym z popularniejszych materiałów opałowych stosowanych do ogrzewania domów. Na skutek kryzysu energetycznego jego cena poszybowała w górę. Nic więc dziwnego, że szukamy tańszych alternatyw. Portale rolnicze piszą o opłacalności spalania zbóż (głównie owsa) w domu jako biomasy stałej. Kluczem jest dostosowanie kotła, a także miejscowe regulacje prawne.
Owies jako opał
Zboże w postaci owsa ma podobną kaloryczność do pelletu – jej wskaźnik wynosi 17-19 MJ/kg. Warunkiem jest odpowiednie wysuszenie ziarna o wilgotności nie przekraczającej 20%, co jednak jesteśmy w stanie zrobić względnie łatwo. Uzyskaną wilgotność dobrze utrzymuje. Posiada także inne zalety i przewagi nad pozostałymi zbożami. Przede wszystkim jest łatwy w uprawie, nie wymaga dobrej jakości gleb.
Co najważniejsze - podczas gdy standardowy opał przekracza poziom 2-3 tys. złotych za kilogram (pellet, węgiel, ekogroszek) tańszy okazuje się owies, który w dobrej jakości można kupić w granicach 1000 złotych netto za tonę. Gorsze gatunki są tańsze i ich cena wynosi około 800 złotych.
Owies a uchwały antysmogowe
Mając na uwadze obecne regulacje, nie każdy owies może być użyty jako paliwo stałe do ogrzewania budynków mieszkalnych lub rolnych. Mowa o rozporządzeniach ministra rolnictwa oraz uchwałach antysmogowych. Owies kwalifikuje się jako biomasę stałą. Chcąc ogrzewać tym zbożem koniecznie trzeba sprawdzić, czy uchwała antysmogowa przyjęta na terenie danego województwa nie ogranicza zużycia biomasy stałej w spalaniu o wilgotności na poziomie powyżej 20%. W przeciwnym razie narażamy się na konsekwencje prawne.
Dostosowanie parametrów kotła
Owies opałowy można stosować jako biopaliwo lub w mieszankach m.in. z pelletem drzewnym, pestkami i innymi zbożami, czy też ekogroszkiem. Wówczas temperatura spalania musi być wysoka, aby nie powstały wysokie zanieczyszczenia w kominach i na ściankach kotła. Kluczem jest dostosowanie parametrów kotła, a także jego modernizacja. Odpowiedni palnik musi zagwarantować prawidłowy przepływ biomasy, aby równomiernie napowietrzyć ziarna.
Od niedawna niemal wszystkie firmy produkujące kotły CO posiadają w ofercie również urządzenia, które są przystosowane do spalania ziarna. Najczęściej można w nich również palić innymi rodzajami biomasy. Ci, którzy posiadają tradycyjne kotły także nie mają zamkniętej drogi. Pomocny może być ruszt awaryjny. O tym, że jest to rozwiązanie tymczasowe i w wielu przypadkach destrukcyjne dla źródła ciepła pisaliśmy w artykule Ruszt awaryjny, czyli jak zepsuć swój kocioł
Trzeba pamiętać o tym, że spalanie opału nieprzeznaczonego do danego kotła skraca jego żywotność. Efekt potęguje, jeśli dodatkowo jest to surowiec zanieczyszczony, o wysokiej zawartości popiołu i dużej wilgotności.
Źródło: farmer.pl, Schaller, GLOBENERGIA