To będzie trudna zima dla gospodarstw domowych użytkujących kotły gazowe
Najbliższy sezon grzewczy będzie dużym wyzwaniem dla użytkowników źródeł gazowych. Eksperci wskazują, że ograniczony dostęp do błękitnego paliwa z pewnością przełoży się na ceny surowca, a tym samym rachunki.
Podziel się
Według danych z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), w Polsce ze źródeł gazowych (kocioł, bojler, podgrzewacz przepływowy lub kominek gazowy) korzysta 2 861 084 właścicieli budynków, co stanowi 24,31 proc. wszystkich wskazanych źródeł do dnia 22 sierpnia 2022 r.
O ile wzrosną rachunki?
O podwyżkach cen gazu usłyszeliśmy już w wakacje. 17 sierpnia Prezes URE zatwierdził zmianę taryfy dla usług dystrybucji paliw gazowych ustaloną przez Polską Spółkę Gazownictwa (PSG). Wzrost stawek opłat wyniesie średnio 2,6 proc. Oznacza to, że odbiorcy zużywający najmniejsze ilości gazu, korzystający z tego paliwa głównie w celu przygotowywania posiłków (tzw. „kuchenkowicze”, grupa taryfowa W-1.1.), z tytułu tej zmiany zapłacą średnio o ok. 22 grosze więcej w skali miesiąca. Wyższe rachunki otrzymają także klienci, którzy zużywają duże ilości gazu, tj. np. do ogrzania domów. Tacy odbiorcy (grupa taryfowa W-3.6) zapłacą miesięcznie o ok. 2,38 zł więcej.
Problemy z dostępnością gazu
Chociaż Unia Europejska podejmuje wysiłki na rzecz dywersyfikacji dostaw błękitnego surowca, to i tak w sezonie grzewczym mogą się pojawić problemy z jego dostępnością. Komisja Europejska zaproponowała dobrowolne ograniczenie konsumpcji przez państwa członkowskie o 15 proc. w okresie do 31 marca 2023 r. Dr inż. Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych, wskazał w rozmowie z agencją Newseria, że będzie to pierwszy test jedności dla Europy wobec kryzysu energetycznego. W ocenie eksperta, 15 proc. to olbrzymi wolumen surowca ok. 50–65 mld m3.
Unia zwyczajowo w ostatnich latach zużywała około 500 mld m3, w ostatnim roku trochę mniej. Czyli moglibyśmy powiedzieć, że jeden duży kraj UE nie będzie korzystał z gazu albo Czechy, Słowacja, Węgry razem wzięte – to są tego typu oszczędności wolumenowe. Przeliczając to na pieniądze, to w dzisiejszych cenach gazu mówimy o 180–200 mld dol. Rosjanie zwyczajowo dostarczali 1/3 zapotrzebowania unijnego, mówimy o 120–150 mld m3.
Dr inż. Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych.
Na ile wystarczy gazu z polskich magazynów?
Kluczem są magazyny gazu. Według danych pod koniec lipca 2022 roku poziom wypełnienia europejskich magazynów wyniósł blisko 65 proc. W ocenie dr. Sikory w przypadku całkowitego zakręcenia kurka przez Gazprom ich uzupełnienie przed listopadem stanie się bardzo trudne. Realny poziom zapełnienia to ok. 88 proc. Polska posiada już prawie pełne magazyny gazu, jednak ich pojemność jest stosunkowo niewielka – 3 mld m3. Zużycie surowca w Polsce wynosi ok. 20–21 mld m3. W ocenie eksperta ta ilość z magazynów mogłaby teoretycznie wystarczyć na około 50–60 dni w przypadku całkowitego odcięcia dostaw.
Niższa podaż gazu przełoży się na wyższą cenę surowca
Wyzwaniem mogą być też wyższe ceny gazu. Według ostatnich danych URE, w drugim kwartale 2022 roku średnia cena gazu ziemnego kupowanego w krajach UE wyniosła ponad 442 zł/MWh i była cztery razy wyższa niż rok wcześniej. Business Insider informuje o pojawiających się gwałtownych podwyżkach cen surowca na rynkach międzynarodowych. Na poniedziałkowym otwarciu ceny gazu ziemnego w holenderskiej giełdzie TTF gwałtownie wzrosły. Gaz z dostawą we wrześniu podrożał w poniedziałek rano o 10,4 proc., do 270 euro za MWh. Także gaz w kontraktach październikowych mocno podrożał. Cena podskoczyła o 10,6 proc., do 273,5 euro za MWh. Ceny windowane są przez rosnący popyt państw UE i ograniczanie dostaw przez Federację Rosyjską.
Taryfy chronią konsumentów
Na razie polskich odbiorców chronią regulacje. Zatwierdzona w grudniu 2021 r. taryfa PGNiG Obrót Detaliczny nie zmieni się w tym roku. Na mocy obowiązujących przepisów została „zamrożona” i nie ulegnie zmianie w 2022 roku. Na razie nie wiadomo co będzie w 2023 r. Ochrona taryfowa jest zagwarantowana do końca 2027 r., ale w nie znamy jeszcze wysokości taryf na 2023 r.
Źródło: URE/Newseria/Business Insider.