Jak zaoszczędzić na ogrzewaniu?
Nieważne, czym ogrzewasz: gazem, prądem czy węglem, pewne jest, że tanio już było. Najbardziej okazałe dopłaty rządowe nie pomogą, jeśli zima będzie długa i mroźna. W naszym klimacie trzeba liczyć się z tym, że blisko pół roku to okres, w którym ogrzewanie jest potrzebne, a przynajmniej kwartał, gdy nie da się bez niego żyć. Czy przy obecnych cenach da się jeszcze zaoszczędzić na ogrzewaniu?
Podziel się
Jeśli budujesz dom…
To żadne odkrycie, że inaczej ogrzewa się mieszkanie w bloku, a inaczej dom i to właśnie mieszkańcy domów jednorodzinnych są w najtrudniejszej sytuacji. Dobre materiały izolacyjne, okna i drzwi o wysokich parametrach, właściwe usytuowanie pomieszczeń użytkowych pod względem stron świata to sprawy oczywiste. Za to nieco mniej oczywiste jest to, że trzeba postawić na kilka źródeł ogrzewania. Żyjemy w świecie nieprzewidywalnym. Czy warto więc mieć alternatywę, choćby w postaci kominka, a nawet tradycyjnej kozy? Uzupełnieniem może być też ogrzewanie klimatyzatorem przynajmniej, póki mamy dopłaty do prądu.
Zasady uniwersalne
Podstawa to obniżenie temperatury w pomieszczeniach. Mamy to pewne pole manewru, bo według badań lubimy mieć w domach 22 stopnie, gdy tymczasem optymalne jest 18 do 20. Co więcej, w wielu krajach europejskich utrzymywanie wyższej temperatury grozi mandatem. Tak jest choćby we Włoszech, gdzie więcej niż 19 stopni oznacza mandat w wysokości dwóch i pół tysiąca euro. Wbrew przyjętym w Polsce zwyczajom, niższa temperatura jest zdrowsza, bo powietrze nie jest suche, a to z kolei pomaga naszym drogom oddechowym. Tylko nie wpadajmy na genialny w prostocie pomysł kupienia nawilżacza powietrza, bo to tylko wygeneruje dodatkowe koszty. Termostaty na grzejnikach pomaga w regulacji optymalnej temperatury: w pokojach dziennych do 20, w łazience nawet 22, a w sypialni wystarczy 18 stopni.
Termostaty
Magiczne pokrętła na grzejnikach powinny stać się naszymi najlepszymi przyjaciółmi, a jeśli męczy nas żmudne chodzenie od grzejnika do grzejnika to rozważmy zakup termostatów z programatorem. To jedyne w tym sezonie urządzenie, którego zakup z pewnością się zwróci, a nie tylko wygeneruje dodatkowe koszty. Wyjście do pracy, czy wyjazd na weekend powinny dla nas oznaczać, że możemy obniżyć temperaturę, byle tylko nie wychłodzić domu całkowicie, bo wówczas ponowne ogrzanie będzie jeszcze droższe. W bloku nam to nie grozi: wystarczy ciepła od sąsiadów i z części wspólnych. Ogrzewanie zakręcamy także na czas wietrzenia, które powinno polegać na zrobieniu szybkiego przeciągu.
Myśl o zimie, zanim przyjdzie
Pomyślcie, jak bardzo wygrani, byli w tym roku ci wszyscy, którzy zaopatrzyli się w opał, gdy tylko poprzednia zima się skończyła. Mieszkańcy domków jednorodzinnych zdecydowanie powinni robić zakupy opału systematycznie, w ciągu całego lata. Najważniejsze jest jednak regularne przeglądanie instalacji, odpowietrzanie grzejników, sprawdzenie kominka i pieca. Ci, którzy mieszkają w blokach, powinni skrupulatnie stosować się do zaleceń administratora i przeglądać wentylację i grzejniki. Nie zapominajmy, że przez nieszczelne okna może uciekać aż 20% ciepła, a wystarczy klucz imbusowy, by je wyregulować.
Popraw wystrój wnętrza
Tak, to nie żart. Gdy dzień jest słoneczny, warto odsłonić okna, a gdy wieje, szczelnie je zakryć zasłoną, którą zresztą warto skrócić. Grzejniki to niezbyt piękny element wnętrza, ale lepiej, by były odsłonięte. Za nimi z kolei można podkleić ekran odbijający ciepło do wnętrza pomieszczenia. Zimne ściany trzeba ocieplić i o ile w domku to remont, tak w bloku czy kamienicy, niekoniecznie zależy to od nas, lokatorów. Pozostaje ocieplenie od środka, choćby oklejenie ścian zwykłym korkiem. Tam, gdzie nie ma ogrzewania podłogowego, pomogą wykładziny i dywany.