Ceny węgla spadają, a preferencyjny zakup do zmiany!
Ceny węgla w składach w ostatnich tygodniach spadają. Podyktowane jest to najpewniej wprowadzeniem szeregu mechanizmów, które mają uchronić użytkowników źródeł węglowych przed wysokimi kosztami ogrzewania. Aby móc konkurować na rynku z węglem dystrybuowanym po niższych cenach przez samorządy, składy musiały powziąć decyzje o obniżeniu cen. Ceny za tonę aktualnie oscylują w okolicach 3 tys. złotych i coraz mniej jest ofert na zakup węgla za 4 tys. złotych i więcej. Czy to oznacza, że sytuacja się poprawia?
Podziel się
Jak więc możemy podsumować istniejące okoliczności na początku grudnia? Na pewno tym, że za nami czas wielkich niepokojów i trudnych decyzji. To co się wydarzyło w tym roku, a szczególnie odkąd wprowadzono sankcje na rosyjskie surowce energetyczne - można nazwać wręcz rewolucją.
Następnie oficjalnie nic się nie działo aż do wprowadzenia latem dodatków do ogrzewania. Czy dobrze je zaprojektowano? O tym pisaliśmy szerzej w artykule CEEB pozbawiony sensu przez dodatek węglowy? Przypomnijmy, że dodatek węglowy to jednorazowe świadczenie w wysokości 3 tys. złotych. Nabór wniosków zakończył się wraz z końcem listopada. Oprócz tych pieniędzy Polacy mogli skorzystać z jeszcze innej propozycji rządu.
Preferencyjny zakup węgla
Na początku listopada 2022 roku wprowadzono preferencyjny zakup węgla. Celem wprowadzonego mechanizmu jest wsparcie polskich gospodarstw domowych, które ogrzewają się źródłem na węgiel. Zgodnie z ustawą o zakupie preferencyjnym węgla przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne mogą kupować węgiel od importerów, a następnie sprzedać go mieszkańcom po nie więcej niż 2 tys. złotych za tonę. Zgodnie z rozporządzeniem do ustawy, uprawnione do sprzedaży gminom z przeznaczeniem do zakupu preferencyjnego są: Polska Grupa Górnicza, PGE Paliwa, Węglokoks i Węglokoks Kraj, Tauron Wydobycie oraz Lubelski Węgiel Bogdanka. Aby kupić węgiel od samorządu, mieszkańcy muszą złożyć do gminy wniosek o zakup preferencyjny.
Dotychczas samorządom przekazano około 90 tys. ton węgla w ramach systemu dystrybucji. Co ciekawe, według wiceministra aktywów państwowych Karola Rabendy do końca tygodnia może to być nawet 200 tys. ton. Do pro węglowego programu dystrybucji opału przystąpiło 2 387 gmin. Rabenda zaznaczył, że węgiel jest certyfikowany, a gminy które go kupują nie zgłaszają reklamacji. Czy to się zmieni - czas pokaże.
Zmiany w preferencyjnym zakupie węgla
Szykują się zmiany w ustawie o preferencyjnym zakupie węgla. Aktualnie gospodarstwo domowe ma prawo do zakupu po preferencyjnej cenie 1,5 tony węgla w tym roku i kolejne 1,5 tony po 1 stycznia 2023 roku. Zmiana, którą proponuje resort aktywów państwowych zakłada, że jeśli limit nie zostanie wykorzystany w tym roku, to przejdzie na kolejny. Niemniej jednak w żadnym wypadku ilość wnioskowanego węgla nie będzie mogła sumarycznie przekroczyć 3 ton.
Ceny węgla spadają
Wraz z nadejściem preferencyjnego zakupu zaczęły spadać ceny w sklepach internetowych, czy na składach. Coraz mniej jest ofert przekraczających 4 tys. złotych, co było przez pewien czas na porządku dziennym. Trudno oprzeć się wrażeniu, że podejmowane przez rząd działania to nic innego jak zjednywanie sobie wyborców. Brak kryterium dochodowego w jakiejkolwiek pomocy jest przez ekspertów komentowane jako karygodne. Dzięki tak nieostrożnym, albo cynicznym decyzjom doszliśmy do sytuacji, w której bezpośredni koszt węgla w kryzysie dla osób posiadających dobrze zaizolowany dom (nie ukrywajmy - ludzie majętnych) jest i będzie niższy niż w latach poprzednich. Ludzie bez pieniędzy na termomodernizację, którzy skorzystają ze wszelkich możliwych dopłat muszą liczyć się z wydatkami rzędu kilku-kilkunastu tysięcy złotych. Szczegółowa analiza tej absurdalnej sytuacji w artykule Część Polaków zapłaci za węgiel mniej niż w poprzednich latach – absurdy rządowych decyzji
Z punktu widzenia ogrzewającego węglem nie można być pewnym jak dużo opał będzie kosztował za miesiąc, dwa, trzy. Nie powinniśmy też ryzykować temperaturą w domu, wierząc że w każdej sytuacji rząd przyjdzie i pomoże nam z płaconych przez Polaków podatków. Ten rok dobitnie uzmysłowił, że wobec rynku surowców energetycznych jesteśmy na przegranej pozycji jako klienci końcowi. Tak więc oszczędzanie opału jest najbardziej rozsądnym posunięciem tej zimy. Jest też najbardziej odpowiedzialnym społecznie, bo realnie powinno przez to zwiększać się bezpieczeństwo energetyczne całego kraju.
Źródło: PAP, Termomodernizacja.