Brak pieniędzy z KPO dobije budownictwo
Gęstnieje atmosfera wokół pieniędzy z KPO. Coraz częściej pojawiaj się glosy, że tych środków nie dostaniemy. Dla budownictwa oznacza to katastrofę jakiej dawno w tej branży nie widziano.
Podziel się
Przypomnijmy, że w czerwcu tego roku 1 czerwca 2022 Komisja Europejska zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy pod warunkiem wypełnienia tzw. kamieni milowych, na co zgodził się nasz rząd. Realizacja kamieni milowych miał umożliwić złożenie wniosku do Komisji Europejskiej o pierwszą płatność. Do tej pory to nie nastąpiło i dlatego nie wiadomo kiedy i czy w ogóle otrzymamy pierwsze środki w ramach KPO.
Środki na poprawę efektywności energetycznej budynków
Polsce przyznano z KPO 158,5 mld złotych, w tym 106,9 mld złotych w postaci dotacji i 51,6 mld złotych w formie preferencyjnych pożyczek. Znaczna część tych pieniędzy przeznaczona jest na realizację unijnych celów klimatycznych (42,7 proc.). Dotyczy to w dużej części budowy nowych mieszkań podwyższonej efektywności energetycznej ale przede wszystkim celem jest poprawa stanu technicznego istniejących budynków. Nowe inicjatywy w tym zakresie mają poprawić standard energetyczny budynków mieszkalnych oraz przyczynić się też do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji oraz zmniejszą zapotrzebowanie na paliwa kopalne niezbędne do ogrzewania budynków.
To co wydawało się jeszcze do niedawna jedynie formalnością dziś stanowi temat niezwykle wrażliwy dla naszego rządu. Coraz częściej słyszy się od osób z obozu władzy, że należy się liczyć, iż Polska nie dostanie żadnych pieniędzy z KPO. Rząd Mateusza Morawieckiego nie może się dogadać z Komisją Europejską, co do realizacji tzw. kamieni milowych. W efekcie tego nawet wysoko postawieni urzędnicy państwowi wypowiadają się w tonie, iż te pieniądze nie są nam tak bardzo potrzebne a ich otrzymanie godzi w suwerenność naszego państwa.
Apel Rady Przedsiębiorczości
Pewnie dlatego Rada Przedsiębiorczości, którą tworzą największe organizacje pracodawców (ABSL, Business Centre Club, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP, Związek Banków Polskich, Związek Rzemiosła Polskiego) napisała do rządu apel podkreślając, że nie ma ich zgody na to, aby w obliczu tak trudnych wyzwań ekonomicznych i geopolitycznych decyzje determinujące przyszłość naszego kraju były podejmowane wyłącznie z pobudek politycznych – dla zaspokojenia partykularnych interesów partyjnych. Rada podkreśla, że kluczowym sposobem na poradzenie sobie z inflacją i spowolnieniem gospodarczym jest wzrost produkcji – czyli inwestycje. Tylko one zapewnią rozwój i pozwolą uniezależnić się od rosyjskich dostaw. Uchronią też miejsca pracy.
Bez inwestycji wielu firmom grozi upadłość. A to przedsiębiorstwa decydują o sile naszego państwa, gwarantują jego bezpieczeństwo i zapewniają byt żyjącym w nim obywatelom. W dzisiejszych realiach nie da się zwiększyć inwestycji bez udziału środków z Krajowego Planu Odbudowy – czytamy w apelu Rady Przedsiębiorczości. Rezygnacja z tak dużego źródła finansowania i dalsze zaognianie sytuacji politycznej z unijnymi partnerami to nieracjonalne i niebezpieczne działanie osłabiające nasze państwo w zwrotnym momencie dziejów. To atak na polską suwerenność, a nie jej obrona.
Branża budowlana nie rozumie stanowiska rządu
Jednym z największych beneficjentów środków z KPO miałby być szeroko pojęty rynek modernizacji starego budownictwa. Ocieplenie domów to jeden z elementów termomodernizacji, która jest kluczowa w transformacji energetycznej naszego kraju. Jacek Michalak, prezes Zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń (SSO), który doskonale zna rynek budowlany jest zdumiony postawą naszego rządu i nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć pobudek jakie tu wpływają na taką a nie inną politykę wobec KPO.
Ze środków finansowych z Krajowego Planu Odbudowy mieliśmy skorzystać wszyscy, tj. instytucje publiczne, wspólnoty lokalne oraz przedsiębiorcy. Środki, których bardzo potrzebujemy miały wzmocnić Polskę po pandemii koronawirusa, przyśpieszyć rozwój, pomóc łagodniej przejść przez kryzys ale pomóc też zmniejszyć zużycie paliw kopalnych i emisję gazów cieplarnianych, rozbudować sektor zielonej energii. Systemy ociepleń (ETICS) to kompleksowe rozwiązanie materiałowo-techniczne powszechnie stosowane w Europie w celu poprawy energooszczędności budynków. Polski rynek jest największym europejskim rynkiem ETICS. Środki z KPO oznaczałyby nie tylko mocniejszego złotego, dawały szansę na wzmocnienie polskiego przewodnictwa na europejskim rynku ETICS. Tych środków nie ma, i wkrótce może okazać się, że nie jesteśmy już liderem rynku ETICS. Polska branża ETICS nie rozumie działań, które pozbawiają nas środków z KPO. Tego zresztą chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć
podkreśla Jacek Michalak, prezes Zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń (SSO).
W podobnym tonie wypowiada się Paweł Lachman Prezes Zarządu PORT PC, który perspektywę fakt braku finasowania programów z KPO nazywa wprost: katastroficzną. Nie tylko w sensie braku środków, ale też z perspektywy braku realizacji reform zapisanych w KPO, które są wręcz niezbędne i mogły realnie zmienić rzeczywistość w polskim budownictwie.
Z istotnych projektów finansowanych z KPO wymienię choćby dwa bardzo istotne. Pierwszym to kontynuacja programu Czyste Powietrze, na który planowane jest wydanie ponad 3 mld Euro z KPO w najbliższych 4 latach. Kolejny ważny projekt z KPO to inicjatywa stworzenia ponad 100 branżowych centrów umiejętności, z zaangażowanie branżowych organizacji. Na ten projekt planowane jest blisko 400 mln Euro, z perspektywą uruchomienia centrów do końca 2024. Oceniam, że to mógłby być prawdziwy przełom w szkolnictwie zawodowym i ustawicznym. Bez środków z KPO nic takiego nie będzie miało miejsca
podkreśla Paweł Lachman.
KPO - jak Polska wypada na tle innych krajów?
Wszystkie kraje UE opracowały swoje plany odbudowy. Oprócz Węgier. W tych dokumentach zapisane jest na co zostaną wydane pieniądze i jak zostaną wypełnione kamienie milowe, których realizacja warunkuje wypłatę euro. Każdy kraj musi zawnioskować o konkretne kwoty na dany cel i wywiązać się ze spełnienia kamieni milowych, do których zobowiązał się w danym przedziale czasowym. Jak na razie środki nie zostały jeszcze przyznane pięciu państwom – bądź to przez procedowanie wniosków, na których rozpatrzenie Komisja Europejska ma dwa miesiące, bądź przez brak wniosku ze strony danego rządu. Wśród tych, którzy nie są jeszcze beneficjentami unijnego planu odbudowy gospodarek po pandemii znajdują się wciąż: Polska, Szwecja, Holandia, Bułgaria i Irlandia. Po drugiej stronie „barykady” są kraje z południa Europy. Na dziś najwięcej z funduszu odbudowy otrzymały Włochy i Hiszpania. W sumie dla całej UE, aktualnie zostało wydatkowanych ponad 15 proc. środków spośród ponad 723 mld euro przeznaczonych dla 27 krajów UE. Polska z tego tytułu nie otrzymała jeszcze ani jednego euro.