Zniesienie norm jakości węgla nie pozwala na palenie wszystkim w kotłach
Od czerwca zniesione są tymczasowo normy jakości węgla, co jest odpowiedzią na obecną sytuację na rynku węgla i zbliżający się trudny dla Polaków sezon grzewczy. Organizacje i eksperci wskazują, że jest to cofanie się Polski w walce ze szkodliwym smogiem. Do zarzutów odniosła się sama minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.
Podziel się
Pod koniec czerwca opublikowane zostało rozporządzenie ministra klimatu i środowiska wprowadzające odstąpienie od stosowania norm jakości dla paliw stałych. Nowe zapisy obowiązują od 28 czerwca przez 60 dni. Od normy będzie można odstąpić w momencie zmiany warunków zaopatrzenia w paliwa stałe lub w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.
Jakościowe normy przestają obowiązywać dla paliw użytkowanych przez gospodarstwa domowe oraz spalanych w instalacjach o mocy cieplnej mniejszej niż 1 MW. Mowa m.in. o węglu kamiennym, brykiecie, pellecie oraz produktach otrzymywanych w procesie przeróbki termicznej węgla brunatnego lub kamiennego.
Decyzja jest rezultatem trudnej sytuacji na rynku węgla spowodowanej m.in. niedoborami surowca wynikającymi z wprowadzonego w kwietniu embarga na węgiel z Rosji i Białorusi. Na rynek wpłynęły też takie czynniki jaki zwiększone zapotrzebowanie na węgiel oraz rosnące ceny gazu ziemnego.
Polski Alarm Smogowy w komentarzu do decyzji wskazał, że zniesienie norm jakości węgla oznacza, że będzie można palić nie tylko najmocniej zasiarczonymi sortymentami węgla, ale również odpadami kopalnianymi, czyli flotokoncentratem i mułem kopalnianym, zmieszanymi z miałami węglowymi. - Jest to poważny krok wstecz w polityce antysmogowej rządu – podkreśla organizacja.
Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla informuje we stanowisku, że w dalszym ciągu jest zabroniona jest sprzedaż mułów węglowych, flotokoncentratów, węgla brunatnego, dowolnej mieszaniny paliw zawierającej mniej niż 85 proc. węgla kamiennego, oraz paliwa stałego niepoddanego procesowi sortowania (tzw. niesortu)
Ministerstwo klimatu odpowiada na krytykę
Głos w dyskusji o skutkach zawieszenia rozporządzenia zabrała minister Anna Moskwa. Podczas jednej z konferencji wskazała, że nie jest prawdą, że zniesienie norm jakości węgla pozwala na palenie wszystkim polskich domach. - Pozostają jeszcze inne przepisy ogólne, które regulują normy dotyczące spalania – wyjaśniła cytowana przez Polską Agencję Prasową.
- Mamy wojnę, priorytetem jest bezpieczeństwo energetyczne i to, aby była ciepła woda i żeby były ciepłe kaloryfery. Tym się kierowaliśmy podejmując tę decyzję (o zniesieniu norm jakościowych – przyp. red.) – wskazała.
Przypomniała o programach wspierających wymianę kopciuchów oraz modernizację budynków jak Czyste Powietrze. Zauważyła, że jeszcze wiele gmin nie przystąpiło do programu pomimo wielu zachęt. Zaapelowała do samorządów o przystąpienie do programu organizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Źródło: Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, Twitter, PAS, PAP