W Polsce zabraknie 3 mln ton węgla opałowego?

Według szacunków szefa śląsko-dąbrowskiej “Solidarności” na polskim rynku zabraknie od 2,5 do 3 mln ton węgla opałowego. Dominik Kolorz mówi jasno, że w Polsce wystąpią problemy związane z dostępnością węgla. Twierdzi również, że nowo zakontraktowany zagraniczny węgiel to w głównej mierze węgiel niskiej jakości. Może się okazać, że ten surowiec nie będzie nadawał się do spalania w polskich kotłach i piecach. Czy naprawdę czeka nas jeszcze większy kryzys węglowy?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec
Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL

Podziel się

W dniu 14 września w rozmowie na antenie katowickiego Radia Em, Dominik Kolorz przestrzegł o tym, że dostępność węgla w trakcie bieżącego okresu grzewczego będzie utrudniona. Czy węgla naprawdę braknie tej zimy?

“Należy mówić otwarcie ludziom wprost, że będzie problem w tym roku z ogrzewaniem dla tych wszystkich, którzy korzystają - szczególnie w indywidualnym ogrzewaniu - z węgla, bo tego węgla zabraknie” - twierdzi Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej “Solidarności”

Jak obecnie wyglądają dostawy tego surowca i jego dostępność na składach?

Importujemy słabej jakości węgiel?

We wtorek (13 września) PGE Paliwa i Węglokoks poinformowały o zrealizowaniu  80% importu węgla planowanego na ten rok. Tę informację przekazała oficjalnie minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. W tym roku do Polski ma trafić 5 mln ton węgla z importu. Węgiel pochodzi m.in. z Kolumbii, Australii, Indonezji i RPA.

Dominik Kolorz oświadcza, że sprowadzany z zagranicy węgiel w większości nie nadaje się do wykorzystania w gospodarstwach domowych. Jednoznacznie ocenił, że ta kontraktacja jest nieudana. 

“Będziemy mieli za chwilę sytuację, że w Polsce znajdzie się 12 mln ton węgla, ale w większości to będzie miał słabego gatunku. Jak uda się uzyskać z tego miału 1,5 mln ton węgla opałowego - to będzie olbrzymi sukces" - ocenił Dominik Kolorz

Szczególne zastrzeżenia budzi węgiel z Indonezji, który (idąc za słowami szefa śląsko-dąbrowskiej “S”) ma składać się głównie z gliny, w której sporadycznie można odszukać bryłkę węgla. Koszty odsiania takiego węgla są bardzo duże. 

Zaniedbania polskich decydentów 

W ocenie Kolorza, spółki odpowiadające za międzynarodowe kontraktowanie węgla nie zareagowały w taki sposób, w jaki powinny. Od samego początku wojny było wiadomo, że embargo na rosyjski węgiel będzie wprowadzone. Trzeba było wówczas niezwłocznie kupić węgiel z miejsc, które produkują węgiel nadający się do polskich kotłów i pieców. Do takich krajów należy np. Kolumba czy Republika Południowej Afryki. Błędem więc było podpisywanie kontraktów na zakup drogiego węgla o jakości miału. Jakie będą tego konsekwencje? 

“Za chwilę to skończy się tak, że wiosną będziemy mieli nadpodaż węgla dla energetyki. I teraz jest pytanie - kto ten drogi węgiel za prawie 1500 złotych za tonę w tych elektrowniach będzie spalał?” - komentuje związkowiec

Podwyżki cen węgla nieuzasadnione?

Ostatnie podwyżki cen węgla dla klientów indywidualnych, wprowadzone przez Polską Grupę Górniczą (PGG) z pewnością wywołały panikę wśród kupujących. Dominik Kolorz uznał je za "w dużej części nieuzasadnione". Według niego nieprzekonujące jest tłumaczenie, że wzrost cen węgla opałowego w ciągu miesiąca o blisko 50% wynika z konieczności pozyskania środków na inwestycje.

"Marża na węglu opałowym jest już w tej chwili za wysoka i te ceny są, w mojej ocenie, za wysokie. Te, które były przed podwyżką, były realne" - powiedział szef śląsko-dąbrowskiej “Solidarności”.

Stwierdził również, że jeszcze przed podwyżką ze sprzedaży węgla można było czerpać zyski.

Czy podwyżki dla gospodarstw domowych to słuszna droga?

Związkowiec wskazał również, że większych wpływów należy szukać nie w gospodarstwach domowych, ale w energetyce. Podkreślił, że nawet jeśli węgiel dla energetyki zdrożałby w przyszłym roku o 50 czy nawet 60%, to koszt produkcji energii z węgla nadal będzie na niskim poziomie.

Jak można było usłyszeć na antenie Radia Em, koszt produkcji jednej megawatogodziny energii z węgla, wraz z podatkami i kosztami ETS, to niecałe 650 zł. Po ewentualnej podwyżce cen węgla dla energetyki, energia powinna kosztować ok. 750 zł.

“Niech spółki energetyczne wezmą też trochę na siebie kwestie kryzysu” - zaapelował Dominik Kolorz.

Źródło: Radio Em.

Zobacz również

Ostatnio dodane