Rząd ma pomysł na pellet
Premier RP Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Kędzierzynie-Koźlu został zapytany o cenę pelletu w Polsce. Przedstawiciel rządu poinformował, że ma pomysł jak wykorzystać import z Ukrainy, aby na rynku było jak najwięcej tego rodzaju opału.
Podziel się
“Oprócz węgla jest olej opałowy, jest pellet, jest ekogroszek, są różne nośniki energii. Będziemy pracować nad takim mechanizmem, żeby, po pierwsze, tego pelletu było więcej, bo jak będzie go więcej, to cena pójdzie w dół. Dzisiaj jest cena wysoka. Mamy pewien pomysł, jak wykorzystać import z Ukrainy, aby pelletu było jak najwięcej w Polsce.” – powiedział Morawiecki.
Zapowiedział, że będzie to inny mechanizm wsparcia finansowego nie licząc dopłat. Polecił spółkom skarbu państwa, aby ściągnąć jak najwięcej ekogroszku i węgla energetycznego.
Według najnowszych doniesień rynkowych za tonę pelletu w sklepach należy zapłacić od 2330 zł do 2730 zł. Jak sprawdziła gazeta.pl, pellet można kupić w workach pakowanych po 15 kg. W poniedziałek 18 lipca w Castoramie ceny za tonę wahają się od 2330 zł do 2660 zł, w Leroy Merlin od 2330 zł do 2730 zł za tonę, natomiast w Obi - za 2670 zł.
Według Stowarzyszenia Producentów "Polska Biomasa" typowy dom w sezonie grzewczym zużywa średnio 3,6 t pelletu. Może się to przełożyć na wzrost kosztów w sezonie grzewczym z 3 tys. zł do prawie 10 tys. zł.
Skąd wynikają rosnące ceny pelletu?
Polska znajduje się wśród europejskich liderów w produkcji pelletu, niemniej jednak spory wolumen importowaliśmy z Ukrainy i Białorusi. Po wybuchu wojny na Ukrainie i zamrożeniu w praktyce handlu z Białorusią, niedobory pelletu wywindowały ceny opału, z czym obecnie borykają się gospodarstwa domowe w Polsce.
UWAGA na oszustów!
Takie sytuacje jak wysokie ceny paliw, jak i niedobory tych paliw mogą stanowić gratkę dla oszustów. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tym, że jeden z mieszkańców powiatu ryckiego znalazł na jednym z portali ogłoszeniowych opał w „okazyjnej” cenie. Nawiązał kontakt ze sprzedającym, a następnie przelał pieniądze na podane konto. Niestety sprzedający nie wywiązał się z warunków umowy i towaru nie przysłał, a kontakt z nim się urwał.W efekcie 41-latek stracił ok. 30 000 złotych. Chciał za tę kwotę kupić ok 24 tony pelletu.
Jako redakcja Termomodernizacja.pl przyłączamy się do apelu Policji o rozwagę i czujność podczas zakupów drogą internetową, a sytuację na rynku cen i ewentualnych dopłat rządowych będziemy śledzić na bieżąco!
Źródło: TVN24.pl/gazeta.pl/bankier.pl